Słabe promyki słońca wpadały pod zasunięte okna pokoju Agaty. Obudziły śpiącą dziewczynę, która niechętnie otworzyła oczy.
Wstała i ubrała się. Potem odsunęła szufladę i wyjęła list, który napisała wczoraj.
Wybiegla z domu. Po wczorajszym oberwaniu chmury nie było ani śladu. Słońce ciepło grzało, była piękna, letnia pogoda.Była sobota i Agata wcale nie zmierzała do szkoły.
Szła na pocztę, w kieszeni trzymając list.Napisała do swojej przyjaciółki, Natalii. Natalia niecały miesiac temu przeprowadziła sie na drugi koniec Polski, w góry. Na razie dziewczyny utrzymywały stały kontakt.
Agata doszła do poczty. Był to mały budynek pomalowany na żółto, lecz po czasie brudny od smoły, wody i graffiti.Dziewczyna weszła do srodka. Poczta była prawie pusta; nikt nic nie wysyłał.
Agata wrzuciła list do skrzynki i bez słowa wyszła.Nie lubiła weekendów: nie miała wtedy co robić.
Skręciła do księgarni, gdzie pracowała jej matka.
- Cześć - burkneła, nie patrząc na mamę. Ta też jej nie odpowiedziała.
Ręka Agaty powedrowala do drugiej kieszeni: nosiła tam drobniaki 'na szczęście'. Praktycznie były to jej wszytskie oszczędnosci, a było ich sporo.Rozejrzała się po klorowych pozycjach księgarni.
Wpadła jej w oko mała, kolorowa ksiązeczka. Kupiła ją...
Tak więc mamy kolejną część opowiadania. Bardzo oczekiwaną:)
Dzisiaj ciekawy mam pomysł na notkę: jak udanie spędzić ferie. Moze nie w porę.. niektórzy juz po feriach, niektórym się kończą. Ale są takze tacy, którzy jeszcze cieszą się przerwą semestralną. Dla nich właśnie umieszczam mój mały plan. A jak dobrze pójdzie, może się on przydać nawet na następny rok;]
Zamieszczam plan od początku ferii.
1. Pierwszy weekend:
Pociesz się jeszcze trochę szkołą...;) Odkop notatki i poczytaj je. Odrób pracę domową, tak aby potem mieć święty spokój.
2. Pierwszy tydzień ferii:Nigdzie nie wyjeżdżasz? Zaszalej. Pójdź na zakupy czy do kina... ciesz się feriami
3. Drugi weekend:A teraz trochę odpocznij:) to dobry czas na robienie porządków w szafie i w pokoju:)
4. Drugi tydzień:To dobry czas na jakiś wyjazd. Nieduży. Może do rodziny, gdzieś blisko.. Wszystko zależy od wyobraźni i możliwości.
5. Ostatni weekend:No, to już się prawie kwalifikuje do szkoły.. Jeśli nadal nie odrobiłaś lekcji,koniecznie weź się za to teraz! Nawet za lekcje, których nie masz w poniedziałek!
Jutro specjalna notka WALENTYNKOWA!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 lutego 2009
sobota, 7 lutego 2009
Wprowadzenie
Ulewa rytmicznie stukała w parapety okien. Rozpryskiwała się o liczne już kałuże, a także tworzyła bardzo gęstą mgłę.
W taką paskudną pogodę nieiwle osób można było zoabczyć za małych i brudnych ulicach miasteczka Redo. Dziś także większosć mieszkańców pochowała nosy do ciepłych i przytulnych mieszkań.
Tylko jedna dziewczyna biegła. Biegła, nie zważając na deszcz, który chłostał jej jasna twarz. Biegła przed siebie, z celem prawie niewidocznym poprzez strugi wody.
W końcu dziewczyna zatrzymała się pod drzwiami małego, białego domu. Sięgnęła do torby i wyjęła klucze.
Weszła do srodka.
- Świetnie, Agato! Nie można było dłuzej!
Agata nie odpowiedziała. Weszła do przedpokoju, ociekając wodą, która kapała na drogocenny dywan jej matki.
Rzeczona kobieta wyszła w szlafroku i ręczniku na głowie. Uraczyła córkę tylko jednym zerknieciem jej bladoszarych oczu. Mruknęła:
- Niedługo wychodzę, obiad w mikrofalówce. Odgrzej sobie.
Agata kiwnęła od niechcenia głową i weszła do swojego pokoju. Odrzuciła torbę na bok, zdjęła buty. Potm podeszła do okna.
Jej serce wypełnił wielki żal i smutek. Łzy zaczęły dusić ja w gardle, jednak wstrzymała się od płaczu.
Usiadła przy zawalonym różnymi papierami biurku. Otworzyła szufladę, wyjmując z niej ozdobną papeterię. Odetchnęła ciężko i zaczęła pisać.
_____________________________________________
A więc, jak widać, będę na tym blogu pisać opowiadanie. Ale nie tylko je. Mam jeszcze w związku z tym blogiem bardzo wiele planów.
Jest to mój pierwszy blog w serwicie blogspot.com . Wcześniej blogowałam na Onecie i na Bloogu.pl. Mam nadzieję, ze duzo przetrwam z tym blogiem.
Chcesz dowiedzieć sie czegoś o mnie? Zapraszam -> Ramka 'O mnie'.
Baj, baj.
Następna nocia juz niedługo.
Powiem krótko: Niech xD będzie z wami!
W taką paskudną pogodę nieiwle osób można było zoabczyć za małych i brudnych ulicach miasteczka Redo. Dziś także większosć mieszkańców pochowała nosy do ciepłych i przytulnych mieszkań.
Tylko jedna dziewczyna biegła. Biegła, nie zważając na deszcz, który chłostał jej jasna twarz. Biegła przed siebie, z celem prawie niewidocznym poprzez strugi wody.
W końcu dziewczyna zatrzymała się pod drzwiami małego, białego domu. Sięgnęła do torby i wyjęła klucze.
Weszła do srodka.
- Świetnie, Agato! Nie można było dłuzej!
Agata nie odpowiedziała. Weszła do przedpokoju, ociekając wodą, która kapała na drogocenny dywan jej matki.
Rzeczona kobieta wyszła w szlafroku i ręczniku na głowie. Uraczyła córkę tylko jednym zerknieciem jej bladoszarych oczu. Mruknęła:
- Niedługo wychodzę, obiad w mikrofalówce. Odgrzej sobie.
Agata kiwnęła od niechcenia głową i weszła do swojego pokoju. Odrzuciła torbę na bok, zdjęła buty. Potm podeszła do okna.
Jej serce wypełnił wielki żal i smutek. Łzy zaczęły dusić ja w gardle, jednak wstrzymała się od płaczu.
Usiadła przy zawalonym różnymi papierami biurku. Otworzyła szufladę, wyjmując z niej ozdobną papeterię. Odetchnęła ciężko i zaczęła pisać.
_____________________________________________
A więc, jak widać, będę na tym blogu pisać opowiadanie. Ale nie tylko je. Mam jeszcze w związku z tym blogiem bardzo wiele planów.
Jest to mój pierwszy blog w serwicie blogspot.com . Wcześniej blogowałam na Onecie i na Bloogu.pl. Mam nadzieję, ze duzo przetrwam z tym blogiem.
Chcesz dowiedzieć sie czegoś o mnie? Zapraszam -> Ramka 'O mnie'.
Baj, baj.
Następna nocia juz niedługo.
Powiem krótko: Niech xD będzie z wami!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
